stat4u
Cykl ¦wiêtych  
  

Spis ¿yciorysów
29.03.2005 12:03:31

¦wiêty Wojciech
¦wiêta Agnieszka
¦wiêty Dominik Savio
¦wiêty Stanis³aw ze Szczepanowa
¦wiêty Tomasz z Akwinu
¦wiêty Maksymilian Maria Kolbe
¦wiêty Franciszek z Asy¿u
¦wiêty bp Józef Sebastian Pelczar
¦wiêta Urszula Ledóchowska
¦wiêta s. Faustyna Kowalska
¦wiêty Józef
¦wiêty Ojciec Pio
¦wiêty Miko³aj, biskup Miry
¦wiêty Edward Wyznawca

¦wiêty Wojciech
29.03.2005 12:02:59

Urodzi³ siê ok. 956r. w rodzinie S³awnika w Libicach (w Czechach). ¦w. Wojciech przez ojca by³ spokrewniony z cesarzem Ottonem III, przez matkê za¶ z rodem Przemy¶lidów, a po¶rednio z Boles³awem Chrobrym. Dziad Chrobrego, Boles³aw Srogi by³ wujem Wojciecha. Pochodzi³ z wielodzietnej rodziny, mia³ sze¶ciu braci. Naj¶ci¶lej losy swe zwi±za³ z bratem Radzimem, z którym wst±pi³ do klasztoru i poszed³ do Prus.
Wojciech od wczesnego dzieciñstwa przeznaczony by³ do stanu duchownego i dlatego wys³ano go do szko³y katedralnej w Magdeburgu, gdzie arcybiskupem by³ Adalbert. Od niego Wojciech przej±³ imiê podczas bierzmowania. Nauczycielem jego by³ Otryk, znany i ceniony na owe czasy teolog. W ten sposób zdoby³ wiedzê potrzebn± do uzyskania ¶wiêceñ kap³añskich i sakry biskupiej. W 983r. ¶w. Wojciech zosta³ powo³any na biskupstwo w Pradze, jako nastêpca pierwszego biskupa praskiego Dytmara. Rz±dy diecezj± trwa³ do roku 988, kiedy to wybuch³ konflikt miêdzy biskupem a ludno¶ci± Czech, w wyniku którego ¶w. Wojciech opu¶ci³ Pragê i uda³ siê do Rzymu. Wa¿nym wydarzeniem w jego ¿yciu sta³o siê wst±pienie do zakonu benedyktyñskiego w Rzymie na Adwentynie. ¦w. Wojciech przebywa³ tam od 989 do 992r., a 17 kwietnia 990r. z³o¿y³ ¶luby zakonne. W 992r. powróci³ ponownie do Czech, gdzie przebywa³ do pocz±tku 995r., który zakoñczy³ siê nowym konfliktem oraz ponownym wygnaniem z Czech. W tej sytuacji papie¿, na pro¶bê ¶w. Wojciecha zezwoli³ mu na pracê misyjn±. Przed przybyciem do Polski ¶w. Wojciech spêdzi³ pewien czas prawdopodobnie na Wêgrzech, gdzie za³o¿y³ klasztor.
W 996r., maj±c 40 lat, przyby³ do Polski. Misja ¶w. Wojciecha mia³a miejsce w 997r., zosta³a skierowana do Prus. Wobec tego, ¿e Prusowie byli na etapie tworzenia nowego ustroju pañstwa, misja mia³a przyczyniæ siê do tworzenia pañstwa chrze¶cijañskiego. Mia³a on równie¿ na celu zapewnienie spokoju na granicy pomorsko-pruskiej bez u¿ycia wojska, roz³adowanie napiêcia na granicy Pomorza. Pierwszy etap podró¿y misyjnej ¶w. Wojciecha prowadzi³ z Gniezna do Gdañska. Prawdopodobnie odby³ j± drog± l±dow± wzd³u¿ Wis³y, przez Wyszogród, ¦wiecie, Osiek, Skórcz, Starogard, Lubieszowo. Prawdopodobnie zatrzymywa³ siê w Wyszogrodzie, w okolicach jeziora Je¿ewo, we wsi Grabowo i Gorzêdziej. Miejscem szczególnie zwi±zanym z podaniami o ¶w. Wojciechu jest przedmie¶cie Gdañska, nosz±ce nazwê ¦wiêtego Wojciecha. Przyby³ tu wiosn± 997r. i zacz±³ nawracaæ miejscow± ludno¶æ na chrze¶cijañstwo. Wyjazd z Gdañska nast±pi³ w po³owie kwietnia. Podró¿ morska trwa³a 2 dni. W sk³ad misji wchodzili: biskup praski - ¶w. Wojciech, jego przyrodni brat równie¿ zakonnik benedyktyñski - Radzim Gaudenty i ma³o nam znany prawdopodobnie kap³an - Bogusz-Benedykt. Misja ta mia³a na celu nawracanie ludno¶ci Prus na chrze¶cijañstwo. Ju¿ w pierwszym dniu ich pobytu w Truso pojawi³y siê trudno¶ci. Miejscowych stra¿ników portowych zaniepokoi³a obecno¶æ obcych ludzi na wyspie. ¦w. Wojciech nie znaj±c jêzyka nie umia³ siê z nimi porozumieæ. Nastêpnego dnia (17 kwietnia 997r.) przed zgromadzon± na wiecu ludno¶ci± musia³ on ujawniæ swoje pochodzenie i zamiary. Wzywa³ ich do przyjêcia chrztu i wyja¶nia³ zasady wiary w jednego Boga. Przebieg spotkania mia³ charakter s±du. Zagro¿ono im, ¿e je¿eli powróc± spotka ich kara ¶mierci. Jeszcze tej samej nocy ¶w. Wojciech i jego towarzysze musieli opu¶ciæ Truso. Po 5 dniach pobytu na ziemi polskiej podjêli decyzjê o ponownym powrocie do Prus. Nastêpnego dnia rano, tj. 23 kwietnia wyruszyli w drogê. W czasie podró¿y, gdy odpoczywali w okolicy dzisiejszej wsi ¦wiêty Gaj zostali napadniêci przez uzbrojon± stra¿ w czasie snu. ¦w. Wojciech zgin±³ od ciosów w³óczni, a jeden z Prusów odci±³ mu g³owê. Cia³o zosta³o zatopione w p³yn±cej niedaleko rzece Dzierzgonce. G³owa ¶w. Wojciecha zosta³a wbita na palu na drodze wiod±cej z Polski do Prus jako ostrze¿enie dla wszystkich którzy odwa¿yliby siê lekcewa¿yæ prawa pruskie i wyroki wiecu.
Cia³o i g³owê ¶w. Wojciecha wykupi³ od Prus za wielk± sumê >pieniêdzy Boles³aw Chrobry. Relikwie ¶w. Wojciecha zosta³y pocz±tkowo z³o¿one w Trzemesznie, w klasztorze za³o¿onym prawdopodobnie przez samego ¶w. Wojciecha. Nastêpnie w zwi±zku z kanonizacj± przeniesiono je do Gniezna.
¦w. Wojciech jest jednym z g³ównych patronów Polski, nale¿y do najpopularniejszych ¶wiêtych w Polsce, a jego ¶wiêto obchodzimy 23 kwietnia.

¦wiêta Agnieszka
12.01.2005 18:43:38

¦wiêta Agnieszka to jedna z najbardziej czczonych postaci w chrze¶cijañskiej staro¿ytno¶ci. Tradycje, dane o ¿yciu i mêczeñskiej ¶mierci zosta³y uzupe³nione przez liczne legendy.
Agnieszka urodzi³a siê w Rzymie za panowania cesarza Dioklecjana. Pochodzi³a z bogatej, zacnej rodziny. W dziesi±tym roku ¿ycia z³o¿y³a ¶luby czysto¶ci i po¶wiêci³a swe ¿ycie Bogu. Wyros³a na bardzo piêkn± dziewczynê, dlatego o jej wzglêdy starali siê synowie znakomitych rodzin rzymskich. W¶ród nich by³ syn starosty rzymskiego Semproniusza, który usilnie stara³ siê o jej rêkê. Agnieszka mia³a wtedy 12 lat i odmówi³a adoratorowi t³umacz±c, ¿e da³a s³owo zacniejszemu oblubieñcowi. Mimo pró¶b jego rodziców, nie zgodzi³a siê na ma³¿eñstwo. Semproniusz próbowa³ ustaliæ, kto by³ jej wybrankiem. W trakcie poszukiwañ dowiedzia³ siê, ¿e Agnieszka jest chrze¶cijank±. Wykorzysta³ swoj± urzêdow± w³adzê, aby zmusiæ j± do oddania pok³onu pogañskim bogom. Po licznych torturach i próbie znies³awienia zosta³a skazana na ¶mieræ. Zosta³a ¶ciêta 21 stycznia 304 roku, na stadionie Domicjana przy drodze Nomentañskiej. By³ to jej dzieñ narodzin dla nieba. Na tym miejscu wystawiono pó¼niej ku jej czci ko¶ció³ (S.Agnese in Agone). Na miejscu, gdzie znajdowa³ siê Jej grób, cesarz Konstanty Wielki wystawi³ wspania³± bazylikê. Relikwie ¶w. Agnieszki umieszczone s± przy wej¶ciu do katakumb nazwanych jej imieniem.
W ikonografii Agnieszka przedstawiana jest w postaci modlitewnej, ubrana w tunikê i dalmatykê. Jej atrybutem s± go³±bki oraz baranki – symbole niewinno¶ci i ³agodno¶ci. Symbolika ta znajduje odbicie w jednym z najpiêkniejszych obrzêdów rzymskich. Co roku, 21 stycznia, w bazylice ¶w. Agnieszki ¶wiêci siê dwa baranki, które potem sk³adane s± w darze papie¿owi, a z których we³na s³u¿y do tkania paliuszy czyli wstêg z bia³ymi i czerwonymi krzy¿ami. Paliusze te przechowuje siê w grobowcu ¶w. Piotra, a papie¿ pó¼niej wysy³a je nowo mianowanym metropolitom Ko¶cio³a katolickiego, jako znak w³adzy Ko¶cielnej.
Imiê Agnieszka w jêzyku ³aciñskim brzmi Agnes i wywodzi siê od s³owa agnus – baranek. Katalog ¶wiêtych wymienia pod imieniem Agnieszka siedmiu ¶wiêtych i siedmiu b³ogos³awionych. O popularno¶ci tego imienia w Polsce ¶wiadczy fakt, ¿e wesz³o ono zarówno do literatury, jak i do przys³ów ludowych, np.: “¦wiêta Agnieszka, wypuszcza skowronka z mieszka”, “Agnieszka ³askawa – wkrótce w polu zabawa”.


¦wiêty Dominik Savio - Nasz Patron
11.12.2004 13:41:19

¦wiêty Dominik Savio
– patron ministrantów

¯y³ w latach 1842-1857. Urodzi³ siê w pobli¿u Turynu w wiosce Riva di Chieri - 2 kwietnia 1842 roku. Rodzicami jego byli: Karol Savio - rzemie¶lnik i Brygida Gajato - wiejska krawcowa. Chrzest ¶wiêty dziecka odby³ siê tego samego dnia. Niebawem ojciec wraz z rodzin± przeniós³ siê do wioski Murialdo. Dominik uczêszcza³ do szkó³ki prowadzonej przez miejscowego proboszcza, a potem do szko³y w Castelnuovo d`Asti. Dnia 8 kwietnia 1849 roku w sam± Wielkanoc przyj±³ pierwsz± Komuniê ¦wiêt±. Ze strony ksiêdza proboszcza by³ to akt wielkiej odwagi, gdy¿ w owych czasach panowa³o jeszcze przekonanie, ¿e do sakramentów ¶wiêtych - pokuty i o³tarza - nale¿y dopuszczaæ w wieku znacznie pó¼niejszym. O dojrza³o¶ci tego¿ dziecka ¶wiadcz± postanowienia, jakie z okazji tej uroczysto¶ci w swojej ksi±¿eczce do nabo¿eñstwa napisa³:
1. bêdê czêsto spowiada³ siê i komunikowa³, ilekroæ mi na to zezwoli mój spowiednik;
2. bêdê ¶wiêci³ dzieñ ¶wiêty;
3. moimi przyjació³mi bêd± Jezus i Maryja;
4. raczej umrê ni¿ zgrzeszê;
Kiedy Dominik mia³ zaledwie 5 lat ju¿ us³ugiwa³ do Mszy ¶wiêtej. Bywa³o nieraz, ¿e nie maj±c zegara, przychodzi³ wcze¶nie do ko¶cio³a. Wtedy klêcza³ przed drzwiami, choæ bywa³y deszcze i ¶nie¿yce i modli³ siê. Do szko³y mia³ daleko. Musia³ przemierzaæ w t± i z powrotem do 8 kilometrów drogi. Mimo tego by³ zawsze punktualny. Zapytany pewnego dnia, czy nie boi siê chodziæ sam tak daleko odpowiedzia³ zdziwiony: "Nie jestem sam. Jest ze mn± Naj¶wiêtsza Maryja Panna i mój Anio³ stró¿". ¦w. Dominik Savio po generalnej spowiedzi i po Komunii ¦wiêtej napisa³ akt ofiarowania siê Matce Bo¿ej Niepokalanej i z³o¿y³ go na jej o³tarzu: "Maryjo, ofiarujê Ci swoje serce. Spraw, aby zawsze by³o Twoim. Jezu i Maryjo b±d¼cie zawsze moimi przyjació³mi. B³agam Was abym raczej umar³ ni¿ bym mia³ przez nieszczê¶cie pope³niæ choæ jeden grzech"

Dominik by³ prawdziwym anio³em opiekuñczym "oratorium". Bawi³ siê z kolegami w czasie przerwy, lecz w pewnym momencie przerywa³ na krótk± chwilê grê i prowadzi³ ch³opców do ko¶cio³a. Czêsto nawiedza³ Pana Jezusa w Naj¶wiêtszym Sakramencie. Otrzyma³ dar kontemplacji, i inne nadprzyrodzone dary. Jego nauczycielem by³ ¶w. Jan Bosco.

Pó¼n± jesieni± 1856 roku Dominik zacz±³ odczuwaæ wysok± gor±czkê. ¦wiêty Jan Bosco wezwa³ lekarza. Orzek³ on chorobê p³uc, bardzo ju¿ zaawansowan±. Kiedy Dominik ¿egna³ ¶w. Jana i kolegów ze ³zami w oczach powiedzia³ : "Ja, ju¿ tu nie wrócê" - tak te¿ siê sta³o. Mêczy³ siê jeszcze kilka miesiêcy. Dnia 9 marca 1857 roku, zaopatrzony Sakramentami ¶wiêtymi, kiedy ojciec czyta³ mu modlitwy o dobr± ¶mieræ, ch³opiec zawo³a³: "Do widzenia, ojcze! Do widzenia! O, jakie piêkne rzeczy widzê!" i zmar³. W 1933 papie¿ Pius XI nazwa³ go "ma³ym ¶wiêtym" i "gigantem ducha". W 1950 papie¿ Pius XII og³osi³ go b³ogos³awionym, a 12 czerwca 1954 zaliczy³ Go do grona ¶wiêtych.

Jego ¶wiêto obchodzimy 9 marca. Jest On opiekunem S³u¿by Liturgicznej


¦wiêty Stanis³aw ze Szczepanowa, biskup i mêczennik
29.04.2004 20:40:00

Przez wieki otoczony najwiêksz± czci± spo¶ród wszystkich polskich ¶wiêtych, jest równocze¶nie jedn± z najbardziej kontrowersyjnych postaci naszych dziejów. Od stu lat trwaj± gwa³towne spory historyków dotycz±ce okoliczno¶ci jego ¶mierci. Niestety, brakuje wiarygodnych ¼róde³ bli¿ej przedstawiaj±cych te wydarzenia. Równie¿ o ¿yciu ¶wiêtego wiemy bardzo niewiele.
Jak podaj± tradycyjne ¼ród³a, Stanis³aw urodzi³ siê w Szczepanowie niedaleko Bochni, w rycerskim rodzie Turzynów, w ok. 1040 roku (Jan D³ugosz podaje wcze¶niejsz± datê -26 lipca 1030 r., byæ mo¿e w 1040 nadano imiê Stanis³aw). Przypuszcza siê, ¿e jego rodzina by³a blisko zwi±zana z dynasti± piastowsk±, byæ mo¿e ¶wiêty by³ nawet dalszym krewnym króla. Niewykluczone, ¿e w m³odo¶ci podró¿owa³ i pobiera³ nauki za granic±. W 1072 roku Boles³aw ¦mia³y mianowa³ go biskupem krakowski (do XIII wieku obsadzanie diecezji nale¿a³o do w³adcy). Mo¿na przypuszczaæ, ¿e m³ody i uzdolniony dostojnik mia³ przede wszystkim wspieraæ polityczne dzia³ania ksiêcia zaanga¿owanego w spór gregoriañski. Ambitny Boles³aw, dziêki wyst±pieniu po stronie papie¿a Grzegorza VII, otrzyma³ od niego w 1076 roku zgodê na koronacjê – symbol niezale¿no¶ci od cesarza niemieckiego. Rok pó¼niej cesarz Henryk IV upokorzy³ siê przed papie¿em w Canossie i uzyska³ zdjêcie kl±twy, co pomog³o mu wzmocniæ w³adzê w Niemczech. Zacz±³ te¿ odzyskiwaæ utracone wp³ywy w Polsce. Popiera³ W³adys³awa Hermana, brata Boles³awa ¦mia³ego, wokó³ którego gromadzili siê mo¿now³adcy niezadowoleni z surowych rz±dów króla. W tych okoliczno¶ciach dosz³o do konfliktu w³adcy z biskupem.
Czy ¶wiêty Stanis³aw nale¿a³ do antykrólewskiego spisku? Tak sugerowa³by tekst Galla Anonima. Czy – jak pisze Kad³ubek – przyczyn± gniewu w³adcy by³y napomnienia biskupa, który wytyka³ mu niemoralne ¿ycie? Obie teorie maj± swoje uzasadnienie. Boles³aw by³ porywczy i okrutny, prawdopodobnie wiód³ te¿ bujne ¿ycie erotyczne. Jest równie¿ niemal pewne, ¿e Stanis³aw nale¿a³ do politycznych przeciwników króla.
Przemawiaj±ca do wyobra¼ni wersja o dokonanym rêk± Boles³awa zabójstwie w ko¶ciele nie wydaje siê prawdopodobna. Król dba³ zapewne o pozory i zorganizowa³ s±d nad biskupem. Istniej± dane pozwalaj±ce przypuszczaæ, ¿e zgodê na stracenie Stanis³awa wyrazi³ jego zwierzchnik – arcybiskup gnie¼nieñski. Tym niemniej ¶wiêty jako biskup w ogóle nie podlega³ karom fizycznym i mia³ prawo od wszystkich wyroków apelowaæ do papie¿a. Czyn króla wp³yn±³ na os³abienie jego pozycji i b³yskawiczne powodzenie buntu W³adys³awa Hermana. Biskup Stanis³aw zgin±³ mêczeñsk± ¶mierci± w 1079 roku.
W 1088 roku cia³o biskupa przeniesiono na Wawel, co by³o wyrazem jego rehabilitacji. Kult Stanis³awa jako ¶wiêtego mêczennika zacz±³ siê szerzyæ sto lat pó¼niej, w okresie wzrostu roli duchowieñstwa i os³abienia w³adzy ksi±¿±t.
Oko³o dwie¶cie lat po ¶mierci biskupa Stanis³awa zaczêto opowiadaæ, ¿e ¶wiêty wskrzesi³ zmar³ego rycerza Piotra (Piotrowina), by po¶wiadczy³ przed s±dem sporny fakt zakupu wsi przez diecezjê. Cudowna historia zyska³a du¿± popularno¶æ.
Jednak w ¿yciorysie ¶wiêtego Stanis³awa ze Szczepanowa wiele jest faktów nie potwierdzonych
¦wiêty Stanis³aw ze Szczepanowa, biskup i mêczennik jest g³ównym patronem Polski i archidiecezji krakowskiej, lubelskiej, poznañskiej i warszawskiej oraz diecezji kieleckiej, p³ockiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Uroczysto¶æ – 8 maja.


¦wiêty Kazimierz Królewicz
28.02.2004 14:50:51

¦wiêty Kazimierz Królewicz
Urodzi³ siê 3 pa¼dziernika 1458 roku w Krakowie. Jest on drugim synem króla Kazimierza Jagielloñczyka i El¿biety Rakuskiej. Od dziewi±tego roku ¿ycia Kazimierz wychowywa³ siê w skromnych, a nawet surowych warunkach. Oddany wraz z braæmi pod opiekê ksiêdza Jana D³ugosza, wiêcej czasu spêdza³ w opactwie Benedyktynów w Tyñcu ni¿ na krakowskim dworze. Edukacja królewiczów sta³a na wysokim poziomie. Jednym z ich nauczycieli by³ wybitny w³oski humanista Kallimach.
W 1471 roku ojciec, Kazimierz Jagielloñczyk, wys³a³ dwóch najstarszych synów, aby przejêli korony po matce. W³adys³awowi – tron czeski, Kazimierzowi – wêgierski. M³ody Kazimierz wyruszy³ na po³udnie z 12-tysiêczn± zaciê¿n± armi±. Wydawa³o siê, ¿e ³atwo zdobêdzie koronê swojego dziada i stryja, okaza³o siê jednak, ¿e mo¿now³adcy wêgierscy nie udzielili poparcia dynastii Jagiellonów. Po kilku miesi±cach brak pieniêdzy na ¿o³d spowodowa³ trzykrotne zmniejszenie siê wojsk i konieczno¶æ odwrotu do Polski. Choæ trzynastoletni Kazimierz nie pe³ni³ ¿adnych funkcji dowódczych, niew±tpliwie g³êboko prze¿y³ poniesion± klêskê. Pó¼niej wiele razy wraca³ do my¶li o zjednoczeniu Polski i Wêgier przeciw muzu³mañskiej Turcji.
Gdy osi±gn±³ siedemnasty rok ¿ycia, zacz±³ u boku ojca uczestniczyæ w rz±dzeniu krajem. Zdolny, pracowity i rozwa¿ny, rokowa³ jako nastêpca tronu polskiego wielkie nadzieje. Obojêtny na zaszczyty, spokojnie przyj±³ decyzjê Kazimierza Jagielloñczyka, który odmówi³ mo¿now³adcom litewskim mianowania jednego z synów wielkim ksiêciem. Wkrótce potem ze wzglêdu na niespokojn± sytuacjê na Litwie (dosz³o nawet do spisku na ¿ycie rodziny monarszej) król wys³a³ Kazimierza do Korony, gdzie powierzy³ mu sprawowanie rz±dów. Królewicz rezydowa³ w Radomiu, korzystaj±c z rad Kallimacha, a w powa¿niejszych sprawach odwo³uj±c siê do zdania ojca. £agodny z usposobienia, tward± rêk± wymierza³ sprawiedliwo¶æ i poskramia³ rozboje. Nawet jako namiestnik królewski prowadzi³ ¿ycie niezwykle skromne i pracowite – osobi¶cie prowadzi³ niektóre rejestry, unika³ uczt, d³ugo modli³ siê i po¶ci³. Podobno czêsto widywano go, jak wczesnym rankiem klêcza³ przed zamkniêtymi jeszcze drzwiami ko¶cio³ów. Ostatnie dwa lata ¿ycia móg³ w pe³ni po¶wiêciæ sprawom duchowym, gdy¿ ze wzglêdu na daleko posuniêt± gru¼licê ojciec odwo³a³ go do Wilna. Kazimierz Królewicz zmar³ w Grodnie 4 marca 1484 roku. Przedwczesna ¶mieræ zdolnego, rozwa¿nego i bardzo hojnego nastêpcy tronu okry³a miasto ¿a³ob±. Wkrótce zaczêto go czciæ jako ¶wiêtego, pojawi³y siê te¿ pierwsze relacje o cudach przy jego trumnie. Mimo braku oficjalnego zatwierdzenia, kult pierwszego patrona Litwy rozwija³ siê bardzo szybko. S³u¿y³ umocnieniu katolicyzmu w walce z pogañstwem (¶mieræ Kazimierza nast±pi³a zaledwie sto lat po chrzcie Litwy) oraz silnie zakorzenionym prawos³awiem i b³yskawicznie rozprzestrzeniaj±cym siê kalwinizmem. Jego szcz±tki pochowano w katedrze wileñskiej. Starania o kanonizacjê podjête przez jego brata, Zygmunta Starego, nie dosz³y do skutku z powodu ¶mierci papie¿a Leona X i polskiego wys³annika, biskupa Erazma Cio³ka. Ostatecznie Kazimierz zosta³ og³oszony ¶wiêtym w 1602 roku.



¦wiêty Tomasz z Akwinu
08.02.2004 18:21:53

Dok³adnej daty urodzenia Tomasza nie znamy (ok. 1226). Wiadomo tylko, ¿e przyszed³ na ¶wiat w miejscowo¶ci Roccasecca, ko³o Neapolu. Rodzice, na wskro¶ religijni, oddali go w wieku piêciu lat na wychowanie do opactwa na Monte Cassino. we wczesnej m³odo¶ci Tomasz opu¶ci³ klasztor, aby rozpocz±æ studia na uniwersytecie w Neapolu. W tych czasach ogromn± popularno¶ci± cieszy³ siê niedawno za³o¿ony przez ¶w. Dominika Zakon Kaznodziejski (Dominikanie). Tomasz, maj±c 20 lat, wbrew woli rodziny wst±pi³ do tego zgromadzenia. Ró¿nymi sposobami, czêsto niegodziwymi, rodzice siê starali, aby opu¶ci³ zakon.
Ukoñczywszy nauki w Neapolu, wyjecha³ na studia do Kolonii, gdzie by³ uczniem ¶w. Alberta Wielkiego. W wieku 22 lat zacz±³ wyk³adaæ w Kolonii, równocze¶nie publikowa³ pierwsze prace. Po czterech latach zosta³ wys³any do Pary¿a. Wtedy uzyska³ ¶wiêcenia kap³añskie. W wieku 31 lat otrzyma³ doktorat. W roku 1261 papie¿ Urban IV wezwa³ go do Rzymu, gdzie powierzono mu misjê nauczania.
Pozostawi³ po sobie ogromn± spu¶ciznê naukow±. Sk³adaj± siê na ni± dziesi±tki tomów, w których jak nikt przed nim ani nikt po nim zawar³ ca³± syntezê filozofii i teologii katolickiej. ten zwarty system, wypracowany przez Tomasza, nazwano „tomizmem” i obowi±zuje on na uczelniach katolickich po dzieñ dzisiejszy. Do najwa¿niejszych dzie³ Tomasza nale¿±: Summa contra Gentiles (Obrona prawd wiary), Summa teologiczna oraz komentarze do Pisma ¦wiêtego. Jemu tak¿e zawdziêcza Ko¶ció³ pie¶ni i hymny ku czci Naj¶wiêtszego Sakramentu: Chwal, Syjonie; Przed tak wielkim Sakramentem. Historia nada³a Tomaszowi tytu³ doktora angielskiego. Do grona ¶wiêtych zaliczy³ go papie¿ Jan XXII w 1323 roku, a papie¿ Leon XIII og³osi³ go patronem szkó³ i uniwersytetów katolickich.

¬ród³o: „Nasza parafia, nasza rodzina”

¦wiêty Maksymilian Maria Kolbe
17.01.2004 16:13:49

8 stycznia 1894 r. w Zduñskiej Woli urodzi³ siê Rajmund Kolbe. Maj±c 12 lat w ko¶ciele parafialnym w Pabianicach ukaza³a mu siê Matka Boska. Powzi±³ on wtedy niez³omne postanowienie, ¿e po¶wiêci Jej swe ¿ycie. Gdy pracowa³ jako misjonarz w Japonii do¶wiadczy³ drugiej wizji: tym razem Niepokalana obieca³a mu niebo. Jego wiara i mi³o¶æ by³y tak wielkie, ¿e wci±¿ nie móg³ zaspokoiæ duchowej potrzeby cierpienia.
W Rzymie otrzyma³ natchnienie, ¿eby zainicjowaæ ruch w celu generalnej odnowy ¶wiata: nawrócenia i oddania mo¿liwie wielu dusz Matce Boskiej. Wkrótce papie¿ Benedykt XV pob³ogos³awi³ dzie³o. Rok po zakoñczeniu I Wojny ¦wiatowej, skoñczywszy studia, Kolbe wróci³ do Polski ze wszystkich si³ zaj±³ siê krzewieniem idei Rycerstwa Niepokalanej. W Krakowie za³o¿y³ stowarzyszenie, zatwierdzone przez biskupa Adama Sapiehê, i choæ nêka³a go gru¼lica ju¿ w 1922 roku zacz±³ wydawaæ pismo „Rycerz Niepokalanej”, stanowi±ce du¿± pomoc w pracy misyjnej.
Nied³ugo potem przeniós³ wydawnictwo do Grodna, a nastêpnie w 1927 roku Ksi±¿e Jan Drucki – Lubeki ofiarowa³ ojcu Kolbemu piêæ mórg pola w Teresinie pod Warszaw±, gdzie zakonnicy zbudowali klasztor, nazwany Niepokalanowem. W krótkim czasie o¶rodek wspaniale siê rozwin±³. Do wybuchu wojny ¿y³o w nim i pracowa³o 762 braci. Ojciec Maksymilian zamierza³ pozyskaæ dla Niepokalanej ca³y ¶wiat. Kiedy w wieku 42 lat zosta³ wybrany gwardianem Niepokalanowa, ca³y swój klasztor oficjalnie po¶wiêci³ Maryi.
Gdy w asy¶cie gestapo o. Maksymilian opuszcza³ Niepokalanów, powiedzia³ swoim braciom: „Pamiêtajcie o mi³o¶ci”. Ta sama mi³o¶æ kaza³a mu w Auschwitz ofiarowaæ siebie za ¿ycie ojca rodziny. Gor±ce pragnienie mêczeñstwa wype³ni³o siê w przeddzieñ ¶wiêta Wniebowziêcia NMP, 14 sierpnia 1941 roku, kiedy Kolbemu wstrzykniêto fenol, by przyspieszyæ ¶mieræ. Jego mêczeñstwo trwa³o pó³ roku, od ciê¿kiego pobicia na Pawiaku za wyznanie wiary po ¶mieræ w Auschwitz. Zgin±³ w bunkrze g³odowym. Jego wspomnienie obchodzimy w dniu jego ¶mierci - 14 sierpnia.



¦wiêty Franciszek z Asy¿u
16.01.2004 21:33:34

Urodzi³ siê w 1182 roku, w Asy¿u, by³ on ¿arliwym, pokornym synem bogatego kupca. Na chrzcie otrzyma³ imiê Jan. Za³o¿y³ zakon franciszkanów, franciszkanek (II zakon) oraz III zakon dla ¶wieckich. W 1202 r. wzi±³ udzia³ w wojnie Asy¿u z Perugi±. Gdy wróci³ do Asy¿u rozpocz±³ posty i d³ugotrwa³e modlitwy oraz pos³ugê trêdowatym. Wydziedziczony przez ojca, który nie aprobowa³ stylu ¿ycia Franciszka i rozdawania maj±tku ubogim, rozpocz±³ pracê kaznodziejsk±, nawo³uj±c do surowego ubóstwa i mi³o¶ci bli¼niego. Pocz±tkowo zgromadzi³ dwunastu zwolenników i w czasie pobytu w 1209 r., w Rzymie uzyska³ od papie¿a Innocentego III ustne zatwierdzenie regu³y zakonu franciszkanów. Trzy lata pó¼niej wrêczy³ habit Klarze z Asy¿u, daj±c tym pocz±tek zakonowi „ubogich pañ” (klaryski). W 1221 roku, po powrocie z podró¿y misyjnej do Egiptu opracowa³ zasady ¿ycia chrze¶cijañskiego dla ¶wieckich, czym zapocz±tkowa³ ruch tercjarzy franciszkañskich. W tym samym roku zgromadzi³ kapitu³ê generaln± zakonu franciszkanów (liczyli ju¿ ok. 5000 braci) i zredagowa³ now± regu³ê, zwan± Secunda (albo Bullata), zatwierdzon± ostatecznie w dwa lata pó¼niej. Kult Franciszka z Asy¿u siêgn±³ daleko poza Ko¶ció³. Niezwyk³a osobowo¶æ Franciszka z Asy¿u do dzi¶ fascynuje poetów, pisarzy, plastyków i muzyków. Swoim ogromnym entuzjazmem poci±gn±³ za sob± mnóstwo na¶ladowców, a Chrystus na górze Alwerni naznaczy³ Jego cia³o piêcioma ranami, ¶wiêtymi stygmatami. W wieku czterdziestu czterech lat (3 pa¼dziernika 1226 r.) w pobli¿u Porcjunkuli nawiedzi³a go ¶mieræ, a go³a ziemia, na której spoczywa³, przyjê³a Jego przej¶cie do wiecznej szczê¶liwo¶ci po¶ród ¶wiergotu ptaków i smutnych psalmów ¶piewanych przez wspó³braci. Wyniesiono go na o³tarze w 1228 roku.




Biskup Józef Sebastian Pelczar
16.01.2004 21:31:21

Józef Sebastian Pelczar urodzi³ siê 17 stycznia 1842 roku w miejscowo¶ci Korczyna ko³o Krosna. Naukê szkoln± rozpocz±³ w wieku 6 lat, w szkole parafialnej. By³ bardzo zdolnym dzieckiem, mia³ szczególne zainteresowanie do religii i historii.
W 1858 r. wst±pi³ do seminarium duchownego w Przemy¶lu. W dwa lata pó¼niej z³o¿y³ egzamin maturalny i zacz±³ w³a¶ciwe studia w seminarium. Decyzja Józefa Sebastiana zadowoli³a jego matkê, która chcia³a, ¿eby syn zosta³ ksiêdzem. W 1864 r. przyj±³ ¶wiêcenia kap³añskie. Po ¶wiêceniach zacz±³ studiowaæ teologiê i prawo kanoniczne w Rzymie. Zakoñczy³ je uzyskaniem dwóch doktoratów.
Po powrocie do Polski zosta³ wikariuszem w miejscowo¶ci Sambora. Tutaj
ksi±dz Pelczar za³o¿y³ Towarzystwo Pañ ¦w. Wincentego a Paulo. W 1872 r. wyruszy³ pielgrzymk± do Ziemi ¦wiêtej. Ksi±dz Józef g³êboko prze¿y³ nawiedzenie miejsc ¶wiêtych. Gdy wróci³ jego zdrowie pogorszy³o siê. Niebawem otrzyma³ od cesarza nominacjê na profesora zwyczajnego historii ko¶cielnej i prawa kanonicznego na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagielloñskiego. Najwy¿sz± godno¶æ uniwersyteck±, rektorat, obj±³ ks. Pelczar w roku akademickim 1882/83. Po³o¿y³ on kamieñ wêgielny pod budowê nowego gmachu uniwersytetu, Collegium Novum.
Ks. profesor Józef Pelczar zg³osi³ projekt utworzenia organizacji pod nazw± Bractwo Naj¶wiêtszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej.
W 1899 r. Stolica Apostolska powo³a³a ks. Józefa Sebastiana Pelczara na biskupa pomocniczego diecezji przemyskiej. W 1906 r. zorganizowa³ Zwi±zek Katolicko-Spo³eczny. Po odzyskaniu przez Polskê niepodleg³o¶ci, za³o¿y³ Zgromadzenie S³u¿ebnic Naj¶wiêtszego Serca Jezusowego. Biskup Pelczar d±¿y³ do o¿ywienia i podniesienia na wy¿szy poziom ¿ycia religijnego wiernych, a tak¿e duchowieñstwa.
Za jego rz±dów znacznie wzros³a w diecezji ilo¶æ ko¶cio³ów zarówno parafialnych, jak i zakonnych.
Opatrzony ¦wiêtymi Sakramentami zakoñczy³ ¿ycie dnia 28 marca 1924 roku. Przyczyn± ¶mierci by³o zapalenie p³uc. Papie¿ Jan Pawe³ II w czasie swojej IV pielgrzymki do Ojczyzny, beatyfikowa³ S³ugê Bo¿ego Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie, 2 czerwca 1991 roku. 18 maja 2003 r. zosta³ og³oszony ¶wiêtym.


wiêcej wiadomo¶ci

..
Licznik